Tel. sat. iridium na pokładzie Selmy: 881621440894.

Bramka do wysyłania bezpłatnych SMS-ów: http://messaging.iridium.com.

Sms-y wysyłane z komórek NIE DOCHODZĄ na Selmę.


ZAŁOGA PROSI O NIEUŻYWANIE W SMS-ACH POLSKICH LITER I PODPISYWANIE KTO JEST NADAWCĄ WIADOMOŚCI.

Na poczatku wiadomości prosimy wpisywać adresata - unikniemy konieczności czytania całej i odczyta ją sam zainteresowany.

Wiadomości od: do:

data jacht, pozycja wiadomość
2021-10-14
004° 54.067N, 033° 36.199WTrochę zaniedbaliśmy nasze relacje na FB. Czas to uzupełnić.

Jak już napomykaliśmy, Selma po pełnych perturbacji próbach (covid i brexit) zmieniła wreszcie olinowania w Southampton z pomocą firmy Rigit.

Za duże wsparcie i zrozumienie dla naszych projektów dziękujemy Pawłowi i całemu zespołowi Rigita.

(O nowym olinowaniu i różnych szczegółach technicznych jeszcze napiszemy).
....Potem ekspresowo pożeglowaliśmy przez Cherbourg na Kanary i po kilku dniach zrobiliśmy jeszcze kółeczko na Azory i z powrotem na Kanary.

W międzyczasie doszły nas pierwsze słuchy o otwieraniu się Argentyny, Chile, Urugwaju na ruch turystyczny.

Ruszyliśmy więc na południe.

Teraz właśnie Selma przechodzi pas cisz równikowych, o tej porze roku przesuniętych w okolice szerokości 006N.

Tymczasem podsyłamy trochę przeterminowaną relacje:

"Tu S/Y Selma Expeditions, S/Y Selma Expeditions. Nadajemy prosto z Atlantyku. Już 1000 mil za plecami zostawiliśmy Kanary. Cały dzień załoga usiłuje dojść prawdy - czy to środa czy czwartek, siódmy czy ósmy dzień rejsu? Czas zaczyna się rozmywać, jak fale rozbijające się o pokład. Niebo uśmiecha się do nas pogodnie.

Przy eskorcie delfinów, lekkim łukiem wzięliśmy Wyspy Zielonego Przylądka. Zawsze towarzyskie ssaki przywitały nas gościnnie, tańcząc brzuchami w powietrzu. W kokpicie czujni sternicy trzymają rękę na pulsie, znaczy się na sterze, cobyśmy nie wylądowali ani na Saharze ani na Karaibach.

Pod pokładem zawiązało się kółko krawieckie - cztery dni szyliśmy porwaną genuę.
Noce również nie są wolne od wydarzeń. Latające ryby z hukiem wpadają w odwiedziny bez zapowiedzi. Meduzy rozświetlają powierzchnię oceanu. A maszty Selmy suną między gwiazdami.

Wśród załogi pojawiła się już pierwsza tęsknota... za naleśnikami z jeżynami i lodami.
Na to musimy poczekać, ale kapitan, na szczęście także kucharz pierwszej wody, skutecznie realizuje inne zachcianki.

Morale załogi pozostaje więc wysokie. W dobrym nastroju płyniemy dalej do celu.
Bez odbioru."


fot Ela Hołowienko, Ostatnie przygotowania i Selma wyrusza na Ocean


fot Ela Hołowienko, W drogę!

.
2021-09-23
AzoryWitajcie,

chwilę nas tu nie było - można powiedzieć, że letnie słońce nas nieco rozleniwiło. Podsyłamy zatem czym prędzej krótką notatkę i trochę zdjęć oraz odrobinę ciepła i słońca na jesienny chłodek.

Patrząc daleko wstecz to rejs z Cherbourga do Teneryfy przypominał bardziej jachting niż żeglarstwo z prawdziwego zdarzenia.
Flauta towarzyszyła nam przez większość czasu, a zwłaszcza.... na Zatoce Biskajskiej.
Niezapomniane pozostaną widoki gwiaździstego nieba i świecącego planktonu. Wszędzie brokat!

Zwiedziliśmy Roque de los Muchachos na La Palmie i kilka innych ciekawych miejsc. Teraz żeglujemy między wyspami azorskimi rozkoszując się widokami, spokojem i czerpiąc masę radości z odwiedzanych miejsc i spotkanych ludzi.
Tutaj jakoś czas inaczej płynie.

Jednym ze szczególnych miejsc na mapie Azorów, do którego oczywiście zajrzeliśmy to Peter Sport Cafe . Spotkaliśmy znanego nam już, przemiłego kelnera Duarte, który pamiętał Selmę z jej zeszłorocznego krótkiego postoju na Azorach kiedy to pomagał w zakupach ( wszystko było covidowo zamknięte). Teraz w nieco spokojniejszych okolicznościach przyjął nas w barze. To było bardzo fajne spotkanie.

Tymczasem my już ruszamy w powrotną drogę na Kanary żeby przygotować Selmę do skoku przez Atlantyk ...tak, tak - gdyż ostatnie wieści są pocieszające!

No to w drogę!




fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk


fot. Martyna Pietruszczyk

Pozdrowienia



.
2021-08-30
AzoryWitajcie!

ZAPRASZAMY na 10-dniowy rejs ⛵ po AZORACH, wokół przepięknych wysp archipelagu - São Miguel, Terceira, Pico, Horta.

Jest co oglądać na morzu i lądzie: Hortensje i kultowa marina z Piter Sport Cafe na Horcie, muzeum wielorybnictwa związanego z kaszalotami na Pico i jedna z najlepszych miejscówek do oglądania kaszalotów, wulkaniczne kratery, baseny termalne, ... (długo można by wymieniać), oraz przepyszna kuchnia i unikalny wyspiarski klimat.

Plan zwiedzania przygotował nam Filip.

Oczywiście przypominamy że staż na Selmie to też staż na kapitana na jachcie o długości powyżej 20 m. Zostało 6 miejsc.

Cena: 600 euro ( pierwsze dwa rejsy) oraz 420 eur - (odcinek Azory - Teneryfa) plus kasa jachtowa około 250-300euro.

Cena lotów około 1400 PLN.

Paszport covidowy wystarcza.

Nasze działania musimy elastycznie dopasować do zmieniającej się sytuacji covidowej. Zatem plan na wrzesień mamy następujący:

Teneryfa – São Miguel, 02.09. – 11.09.2021, 10 dni,

São Miguel – São Miguel (Ponta Delgada) 12.09. – 21.09.2021, 10 dni

São Miguel – Teneryfa, 22.09. – 28.09.2021, 7 dni

Po powrocie na Teneryfę w zależności od sytuacji covidowej albo zostajemy na Kanarach i robimy szkolenia z żeglugi w trudnych warunkach albo, jeśli Argentyna się otworzy, lecimy na dół żeby zobaczyć jak się mają pingwiny na Antarktydzie. Bardzo już się za nimi stęskniliśmy!


Selma, fot. Krzysztof Jasica


Horta, Faial Island, fot. Anna Ziemianin


Horta, Faial Island, fot. Anna Ziemianin


Angra do Heroismo, Terceira, fot. Filip Kołodziej


Azory Islands, fot. Filip Kołodziej


São Miguel Island, fot. Filip Kołodziej


Azory Islands, fot. Filip Kołodziej


São Miguel Island, gorące źródła Poca Da Dona Beija, fot. Filip Kołodziej


Azory Islands, fot. Filip Kołodziej


Azory Islands, fot. Filip Kołodziej


Azory Islands, fot. Filip Kołodziej


Pico Island, Wikipedia

Zapraszamy

.
2021-08-01
Cascais
31.07. o 1959 w pięknym stylu zacumowaliśmy w Cascais, kończąc kolejny wspaniały rejs na Selmie.

Za nami 1050 Mm i mnóstwo niezapomnianych wrażeń.
Ostatnie dni to żegluga pełnymi kursami wzdłuż brzegu hiszpańsko-portugalskiego.

Nortada wiała nam raz silniej, raz słabiej, w dzień grzało nas południowe słońce, a nocą gwiazdy ułatwiały trzymanie kursu sternikom. Zwiedziliśmy uroczą Baionę i absolutnie fantastyczne Porto.

Konkurs na najlepszą wachtę kambuzową pozostał nierozstrzygnięty, bo wszystkie roślinne obiady były równie doskonałe.

Dziś już pomału się wyokrętowujemy, licząc na szybkie ponowne spotkanie na pokładzie Selmy :).

Na otarcie łez z powodu końca rejsu większość z nas ma jeszcze w planie zwiedzanie Lizbony.

Pozdrawiamy gorąco z Cascais!
Jagoda i cała załoga



fot. Jagoda Bartczak


Żegluga o wschodzie słońca, fot. Jagoda Bartczak


Porto, fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


Mijamy Cabo da Roca, fot. Jagoda Bartczak


Selma Expeditions w Cascais, fot. Jagoda Bartczak

.
2021-07-28
Camaret-sur-Mer ( Francja) - Biskaje - do wybrzeży Hiszpanii
Niestety nie załapaliśmy się na bagietki, bo do Camaret-sur-Mer dotarliśmy dopiero 25.07. pod wieczór.

Za to były piękne widoki, bo w świetle zachodzącego słońca francuskie miasteczko prezentowało się wyjątkowo korzystnie. Zrobiliśmy sobie krótki spacer, wypiliśmy piwo z widokiem na zatokę i tuż przed północą w blasku księżyca ruszyliśmy na nasz przelot przez Biskaje.

Neptun obdarzył nas na tym legendarnym akwenie wyjątkowo spokojnymi i przyjemnymi warunkami.
Pierwszy dzień to żegluga bajdewindem i kolejne wyścigi z delfinami. Drugiego dnia pogoda była wręcz bajkowa - słońce, błękitne niebo z pojedynczymi cumulusami i ocean w kolorze ciemnego granatu. Do tego baksztagowo-półwiatrowa żegluga po długiej oceanicznej fali, a na zakończenie spotkanie z czterema wielorybami, piękny zachód słońca i magicznie rozgwieżdżone niebo podczas nocnych wacht.

A dziś doświadczamy biskajskiej flauty ;)

Pozdrawiamy, leniwie bujając się u wybrzeży Hiszpanii :)

Jagoda Bartczak z całą załogą.


fot.Jagoda Bartczak


Poranna wachta, fot.Jagoda Bartczak


Żegluga baksztagowa, fot.Jagoda Bartczak


fot.Jagoda Bartczak


Dopływamy do Camaret-sur-Mer, fot.Jagoda Bartczak


Spotkanie z wielorybem, fot. Agnieszka Plenzler


Biskajski zachód słońca, fot.Jagoda Bartczak

.
2021-07-24
Dublin - Falmouth
Nowa załoga z silną reprezentacją kobiecą (stanowimy połowę składu :)) pojawiła się w skąpanym w tropikalnym słońcu Dublinie 21.07.
Nie mogliśmy się już doczekać wiatru we włosach (i oczywiście w żaglach), więc pod wieczór oddaliśmy cumy i ruszyliśmy w drogę na południe.

Po przepięknej księżycowej nocy Neptun zafundował nam plażowy dzień i odwiedziny licznych delfinów, które urządzały sobie zabawy przy burtach i dziobie Selmy. Można na to patrzeć godzinami!

Kolejna noc i dzień były dużo bardziej wietrzne, więc mieliśmy trochę wyzwań żeglarskich i kambuzowych. Przydały się nawet gogle.

Po obowiązkowym halsowaniu (jakoś tak mamy, że jak już jest blisko do portu, to wieje prosto w dziób), dzięki czemu zwroty przez sztag mamy opanowane do perfekcji, wieczorem 23.07. stanęliśmy w Falmouth.
Tam odbyła się integracja załogowa, która potrwała do 4 rano ;).
Następny dzień poświęciliśmy na leniwe zwiedzanie tego uroczego portowego miasta.

A wieczorem znów wypłynęliśmy, bo mamy straszną ochotę na francuskie bagietki ;)


Girl power, fot. Błażej Szczerba


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


Cirrusy, fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


Falmouth, fot. Jagoda Bartczak

.
2021-07-21
Lizbona - Madera - Teneryfa
Zapraszamy Was na pachnący kawą i owocami rejs z Cascais ( Lizbona) przez przepiękną Maderę na Teneryfę.

To niezbyt wymagająca i rozpachniona trasa.

W tych trudnych czasach moment na odpoczynek, zatopienie się w zapachu owoców, pysznej kawy i dobrych potraw, które oferuje Madera.

Zapraszamy na wczasy na Selmie

Miejsca jeszcze są.

termin: 02-11.08.2021
koszt: 850 eur.

Zainteresowanych uprzejmie prosimy o kontakt mailowy:

info@selmaexpeditions.com


Lizbona, fot. A. Dobrzańska


Lizbona, fot. A. Dobrzańska


fot. K. Kurtz-Orecka


Madera, fot. A. Dobrzańska


Madera, fot. A. Dobrzańska


Madera, fot. A. Dobrzańska


fot. A. Dobrzańska


Madera, fot. A. Dobrzańska


Madera, fot. A. Dobrzańska


Madera, fot, A. Dobrzańska


Madera, fot, A. Dobrzańska


Madera, źródło: Wikipedia


Madera, źródło: Wikipedia


fot. K. Kurtz-Orecka

.
2021-07-20
Dublin
Na pewno nie możemy narzekać na monotonię, jeśli chodzi o warunki.
W drugim dniu przelotu ze Stornoway do Dublina, po mglistych nocnych wachtach przyszedł czas na flautę i totalną plażę (bo tego jeszcze nie było).

Sztormiaki i polary zamieniliśmy na okulary przeciwsłoneczne :) Towarzyszyły nam delfiny, foki i mnóstwo ptaków. Były wycieczki turystyczno-krajoznawcze na maszt, pyszna pizza na obiad i przepiękny zachód słońca.

Do Dublina dotarliśmy 20.07. około 0600. Po drobnych perturbacjach i zwiedzeniu kilku marin stoimy ostatecznie w Dun Laoghaire, czekając na następną załogę i kolejne selmowe przygody :)


fot. J. Bartczak


fot. J. Bartczak


fot. J. Bartczak


fot. J. Bartczak


fot. D. Lubasz


fot. J. Bartczak


Dublin, Most im. Samuela Becketta, fot. J. Bartczak

.
2021-07-17
Wyspy Owcze - Szkocja17.07.2021

Po niezbędnych przygotowaniach, sztauowaniu i szkoleniu w środę 14.07. około południa ruszyliśmy w drogę do Szkocji.

Plan na najbliższe doby był prosty - tylko my, Selma, morze i wiatr!
Żegnały nas groźne zbocza południowych Wysp Owczych wyłaniające się z mgły.

Neptun uraczył nas piękną żeglarską pogodą - były szkwały i przechyły, refowanie i rozrefowywanie grota, halsowanie, słońce, tęcza, mewy, głuptaki i grindwale (choć w tym przypadku nie dajemy głowy za identyfikację).
To był naprawdę wspaniały przelot.

U wybrzeży Szkocji bardzo chcieliśmy zobaczyć Butt of Lewis, który zaintrygował nas swoją nazwą, ale niestety widoczność była kiepska. W piątek po 1800 zacumowaliśmy w Stornoway na Hebrydach Zewnętrznych.

Sobotę przeznaczyliśmy na zwiedzanie miasteczka, zamku i muzeum, po czym ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku południowym.

Silny wiatr i osłonięty akwen zapewniły nam przyjemną i szybką żeglugę. Rekord prędkości odcinka to 11.5 knota ;)

Wieczorem wiatr ucichł zgodnie z prognozą, więc teraz płyniemy niespiesznie, za to w dobrym towarzystwie i we właściwym kierunku :)




fot.Jagoda Bartczak. Żegnamy Wyspy Owcze


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak


fot. Dominik Lubasz


fot. Dominik Lubasz


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Batczak


fot. Jagoda Bartczak


fot. Jagoda Bartczak. U wybrzeży Szkocji

Pozdrawiamy serdecznie ze Szkocji, załoga Selmy

.
2021-07-13
Wyspy Owcze
Kolejna załoga spragniona żeglarskich przygód zebrała się w niedzielę w Torshavn.
We mgle i deszczu przepłynęlśmy do Skopun na wyspie Sandoy, gdzie odbył się spacer na klify. Poniedziałkowy poranek rozpoczęliśmy bardzo wcześnie
(dla niektórych był to nawet środek nocy) od zwiedzania pontonem majestatycznych jaskiń na wyspie Hestur. Pogoda dopieściła nas nawet drobnymi skrawkami błękitu wyłaniającymi się spośród chmur. Następnie ruszyliśmy w drogę na Mykines. Niestety w międzyczasie włączyli promocję na farerską mgłę, co uniemożliwiło lądowanie i odwiedziny u maskonurów.

Doszło za to do historycznego spotkania dwóch polskich jachtów we mgle prawie na końcu świata. Po paru godzinach dalszej drogi pogoda, jak to na Wyspach Owczych bywa, zmieniła się diametralnie. Przydały się nawet okulary przeciwsłoneczne. Zamiast wielkiej białości mogliśmy podziwiać klify Vestmanna oraz fantastyczny spektakl świetlny na wodzie.

A wieczorem to już się zrobiła totalna plaża... Na chwilę ;)





s/y Patagonia















tekst oraz zdjęcia:Jagoda Bartczak

.
2021-07-12
Rejs Dublin - LizbonaUwaga, uwaga!

Mamy jeszcze jedno wolne miejsce na rejs z Dublina do Lizbony.

W planie przejście przez Biskaje raczej jednym skokiem i spokojna żegluga wzdłuż Portugalii z przeważającym N-NW wiatrem i korzystnym prądem.

Po drodze odwiedzimy pewnie La Corunę i Porto.

Przy okazji staż na kapitana na jachcie powyżej 20 m.

Kończymy w marinie Cascais - dogodny dojazd kolejką i metrem na lotnisko.

termin 21.07 - 01.08.2021

koszt 850 eur

( w cenie: skiper, kojowe, wyżywienie, opłaty portowe i paliwo).

Osoby zainteresowane prosimy o kontakt mailowy na adres:

info@selmaexpeditions.com




fot. Krzysztof Jasica


fot. Anna Henschke


fot. Kuba Krzywy


fot. Dorota Szreter





fot. Dorota Szreter

Serdecznie zapraszamy!

.
2021-07-08
Wyspy Owcze, NólsoyÓla Svein wydawał się szczerze zdziwiony. O tej porze dnia nie spodziewał się już żadnych turystów.
Miał konkretną brodę, na głowie kaszkiet, a na rękach czarnego kota. Miał też klucze do muzeum, do którego bardzo chcieliśmy wejść.

Zaprowadził nas tam - czyli do garażu - i pokazał legendarną Dianę Victorię.
To tradycyjna, wiosłowa łódź, którą w 1986 roku Ove Joensen popłynął z Nólsoy aż do Kopenhagi.

Pokonanie ponad 900 mil morskich, zajęło mu 41 dni.
Mieszkańcy Nólsoy do dziś są dumni z jego wyczynu. Upamiętniają go co roku, podczas sierpniowego festiwalu Ovastevna.

Wcale nie przypadkiem, oprócz biletów do muzeum, wiking Óla sprzedawał również owcze dziergi. Wraz z żoną prowadzą punkt informacji turystycznej Visit Nólsoy, gdzie można nabyć lokalne pamiątki. Takiej okazji się nie przepuszcza. Swetry i pledy rozeszły się jak świeże bułeczki. Tyleż zaskoczony, co szczęśliwy Óla zrobił właśnie utarg roku.

A my, porządnie dociepleni, wróciliśmy na pokład.



























Pozdrawiamy!

.