Tel. sat. iridium na pokładzie Selmy: 881621440894.

Bramka do wysyłania bezpłatnych SMS-ów: http://messaging.iridium.com.

Sms-y wysyłane z komórek NIE DOCHODZĄ na Selmę.


ZAŁOGA PROSI O NIEUŻYWANIE W SMS-ACH POLSKICH LITER I PODPISYWANIE KTO JEST NADAWCĄ WIADOMOŚCI.

Na poczatku wiadomości prosimy wpisywać adresata - unikniemy konieczności czytania całej i odczyta ją sam zainteresowany.

Wiadomości od: do:

data jacht, pozycja wiadomość
2022-05-19
Dzień 14
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
19.05.2022, Dzień 14

Zrobiło się ciepło i dziś pierwszy spokojny dzień.
Po dniach sztormu i małych atrakcjach, jesteśmy na wysokości Urugwaju i płyniemy od teraz na pełnych żaglach. Oczywiście mowa tu o komplecie pokładowym, który planujemy nieść przez najbliższe dni.

Jako, że temperatura znacząco poszła w górę, to powoli nasze warzywka i owoce dojrzewają, a może i nawet przejrzewają, dlatego kambuz musi mocno kombinować aby wykorzystywać/przetworzyć odpowiednie produkty.

Dodatkowo korzystając z aury, rozwiesiliśmy na zewnątrz wszystko to, co potrzebowało się przewietrzyć po ostatnich dniach sztormowych.

Z ciekawostek w ostatnich dniach obserwowaliśmy zaćmienie księżyca. Wprawdzie głównie były chmury, ale co wyjątkowe to, wystąpiła księżycowa tęcza. Dzień później pojawił się pociąg Muska, co również zrobiło spore wrażenie. Były też wieloryby, ale tym razem dalej niż bliżej.
A dziś smutny akcent, bo znaleźliśmy na pokładzie, niestety już martwą, latającą rybę. Tak, tak, od teraz będą one nam towarzyszyć i dlatego do dodatkowych obowiązków wachty będzie kontrola pokładu, aby ratować je, jeśli się uda.

Również uruchomiliśmy godzinę dobroci dla jachtu, co zostało skrzętnie odnotowane w systemie wachtowym. Zadania raczej proste i zaczęliśmy od osuszania.

Jedziemy dalej. Do usłyszenia za dni 3.

@wojciech.madej
Ahoy

19.05.2022 Dia 14

Hola gente soy Lean desde el selma.
Que hacemos en estos dias??

Lo mismo que un domingo en casa. Comemos, cocinamos, dormimos, escuchamos musica, leemos.
Lo unico que nos saca de esa vagancia son las guardias al timon, cada diez horas dos horas de timon, dia o noche y sus respectivos cambios climaticos, lo mejor del dia para mi gusto, sobretodo las de noche.
Todos duermen menos tu companero sentado en la cabina, uno parado detras de esa gran rueda cara al viento cada tanto una ola que rompe contra el barco y te salpica o te bańa, poco se ve mas se siente, si hay luna el paisaje es una pelicula blanco y negro.

Las aves casi siempre precente dia y noche planeando sin mover las alas.
Mi vista en la brujula y a proa tratando de seguir el rumbo acordado y de reojo miro las olas, grandes en los dias de viento.

Buen humor buena gente.

@leanchalik
Saludos


Leandro za sterem, fot. Marcin Welc,



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej


.
2022-05-17
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
16.05.2022, Dzień 11

Cześć, jesteśmy po pierwszej dobie dryfowania.
Brzmi trochę niepokojąco, ale spokojnie, z nami i jachtem wszystko jest dobrze. Natomiast przed nami na trasie jest prognozowany niż z wiatrem do 66 kn (a jak to w prognozach bywa, może być mniej, a może więcej), dlatego zapadła decyzja aby puścić go przodem. Bo przecież stara zasada dżentelmena mówi, że jak ktoś się przepycha to puść go. Po co macie sobie wadzić.

Dryfując tak od doby odpoczywamy, usuwamy drobne usterki oraz bujamy się na martwej fali, która pozostała po wcześniejszym wietrze. Dlatego też łapiemy przechyły to w lewo, to w prawo po 30 stopni, czekając na wiatr, który nas ustabilizuje.


Oczywiście wciąż zajadamy się, ale nie o jedzeniu będzie mowa tylko o jego autorze. Dlatego mam przyjemność przedstawić Wam kolejnego załoganta: Leandro.

Kucharzem zawodowym nie jest, ale mógłby być. Gotuje z pasją i przyjemnością, mieszając wszystko w odpowiednich proporcjach.
Paraglider z zamiłowania, budowniczy domów z zawodu, a hobbistycznie buduje jachty klasy mini z polskim konstruktorem Panem Maderskim.

Co planujemy? Ruszać dalej, ale dopiero za kilkanaście godzin.
Tak by jeszcze trochę skorzystać z wiatru, ale nie wbić się w sam środek niżu.

Mamy się dobrze, humory dopisują. Choroba morska już nikomu nie dokucza przynajmniej na razie.

Pozdrowienia, @wojciech.madej

16.0.2022, Dia 11

Hola aqui estamos ,segundo dia ala capa esperando la ventana de buen clima ,el pronostico adelante nuestro es de 60 /66 kn por esto es que decidimosquedarnos en la calma esperndo para seguir.

Aqui en el barco tenemos todo lo que necesitamos para estar bien y esperar (comida chocolates bueneas charlas y mas chocolates), las guardias cambiaron un poco son mas relajadas, aprovechando para descansar, uanque nos es muy fasil con el barco moviendose 30grados para cada lado ,mucho menos comer o tomar una taza de cafe, acabo de sentarme arriba de mi pocion de budin al qerer sujetar mi taza, asi es un poco de la vida abordo.

La tripulacion pum up ya con futuras anegdotas y muchascosas para charlar en el dia.

Saludos familia estoy feliz aqui haciendo lo que me gusta besos y abrazos .

@ezebenencia

.
2022-05-16
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
Jeśli spoglądacie od czasu do czasu na pozycję Selmy, to zdecydowanie obecna sytuacja na trakkerze może budzić znaki zapytania.

Wyjaśniamy i uspokajamy. Na Selmie wszystko ok i gnałaby sobie dzielnie na północ gdyby nie dość wredny niż, który ma zamiar przetoczyć się niedaleko Selmy. Przytomnie położyli się więc w dryf, żeby przeczekać - nie ma po co pchać się w szkwały 50kn, jeśli nie więcej. Cofają się zatem nieco, ale pisali, że jeśli tylko chmury pozwolą to będą obserwować całkowite zaćmienie księżyca, które na półkuli południowej miało być całkowite i dobrze widoczne - Olu "Kosmiczna" - dzięki za info!













.
2022-05-13
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
11.05.2022, dzień 6

Jeśli śledzicie pozycje, to nasuwa się pytanie, co robimy.
No właśnie, przestaliśmy mknąć, a już tylko płyniemy. No dobra - przesuwamy się.

Aktualnie przechodzi duży ośrodek wyżowy, który złapał nas szybciej, niż był prognozowany.
Pozostała fala około 1,5m, co przy braku wiatru całkowicie uniemożliwia pracę genakera. Pozostało nam gonić, choć trafniejsze określenie to, po prostu, poczekać na niego.
Niestety następny ma być z N. dlatego póki co płyniemy wesoło na silniku, zajadamy się - co oczywiście uwielbiamy, a świeże produkty są wciąż świeże, więc jedziemy bez ograniczeń. Dziś również przedstawiamy kolejnego załoganta, Ezequiel, to właśnie on na zdjęciu, po porannej wachcie z naleśnikiem/plackiem z jabłkami i żurawiną w ręku.
Nawiasem mówiąc jego ręce wciąż mają na sobie pozostałości koła sterowego, które Eze „polerował”. On po prostu w zwyczaju ma pływanie bez rękawiczek jeśli nie są konieczne, a ponieważ koło jest aluminiowe przy odrobinie wilgoci zaczyna się je upiększać.
Ezequiel to zawodowy człowiek sportów outdoorowych, żeglarz, kajakarz, wspinacz. Na Antarktydzie był 6 razy, kanał Beagla z Argentyny do Chile przepłynął wpław latem i zimą. Uśmiechnięty i odpowiedzialny.

Łubudubu łubudubu, to pisałem ja Voy


Eze po porannej wachcie, fot. Wojtek Madej


Ahoy
2022-05-08
Dzień 3
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
Początek naszego rejsu jest stosunkowo łaskawy lecz wymagający.

Sytuacje mamy dynamiczną, a nawet bardzo. Wiatry z 0-10kn do 50kn w ciągu 15 minut już czterokrotnie nam umiliły czas. Później było lepiej - kilkanaście godzin stałego wiatru około 40kn, a następnie słabiutko.

Dopiero dziś późnym wieczorem wróciliśmy do dobrej jazdy, wiatr do 45kn kurs baksztag, daje frajdę ze sterowania i surfowania z fali. Idziemy na małym kliwrze i 3 refie grota.
Noc wygląda na trudną ale jesteśmy gotowi.

Załoga spisuje się lepiej niż dobrze.
A jeśli mowa o załodze to dziś przedstawiamy Magdę. Dzielnie walczy na sterze kręcąc to w lewo, to w prawo, kurs trzyma dobry. W baksztagu trzeba kręcić :). Magda to weteranka. Na Selmie już pływała. W dodatku rejsy przez Atlantyk to jej drugie imię. Jednak na równik wciąż czeka także już możecie wymyślać i w komentarzach na fb pisać zadania na chrzest. W sumie to dla Naszej całej załogi.

Od razu rozwiewając wszelkie wątpliwości posiłki mamy wspaniałe, może nie zawsze w komplecie spożywane, ale to początek trasy i musi upłynąć trochę czasu aż organizm przyzwyczai się do rozkołysu.
Wczoraj, na przykład, na siadanie Salchicha smażona z jajkiem i okraszona cebulką, a potem risotto z suszonymi pomidorami, parmezanem i czerwoną kapustą.
Dziś risotto dostało drugie życie jako omlet zapiekany. Wychodzimy z założenia, że żywności nie wyrzucamy, a jednak frekwencja na posiłku była mniejsza niż zakładana. Dodatkowo dziś zupa krem warzywna z serem oraz brokułami w kawałkach oraz Bizcochos.











Ahoy

.
2022-04-22
Puerto EspañolTutaj czas inaczej płynie.
Sami popatrzcie na te zdjęcia.

*** Klaruje się okno pogodowe. Jeszcze dziś cel to Puerto Español, a potem zabieramy się na szerokie wody Drake'a słynny przylądek.




fot. Wojtek Madej, Ushuaia za nami



fot. Wojtek Madej, Nadchodzi noc.


fot. Wojtek Madej. Zawiesiliśmy się w czasie i przestrzeni



fot. Wojtek Madej, Caleta la Cucharita



fot. Wojtek Madej. Jest magicznie



fot. Wojtek Madej, i pięknie


.
2022-04-16
.
Na ten czas świąteczny zacumujmy na chwilę.

Życzymy Wam pięknych świąt Wielkiej Nocy.
Przeżyjmy ten czas w pokoju i nadziei, żeby móc nieść je innym w świat.

Selma




.
2022-04-15
UshuaiaTen wyjątkowy rejs hornowy za nami.

Zastanawiacie się dlaczego aż tak wyjątkowy? Wiadomo, atmosfera i ludzie, a w dodatku przylądek był łaskawy i znaleźliśmy okienko pogodowe z miłym północnym wiatrem i odrobiną słońca w sam raz do pamiątkowych fotografii.

Po za tym przyroda była fantastyczna i udało nam się znaleźć kolonie słoni morskich, a wabienie sępów starym mięsem zaowocowało wizytą kondorów. Wow, i rejs przekształcił się w rejs przyrodniczo-ornitologiczny.
Seba sfotografował w lesie nawet papugę(!), a Mariusz z Edytą największego na świecie dzięcioła magellana.

Na koniec mogliśmy potrenować halsowanie, zwroty w miłych szkwałach (do 50kn) i nocne kotwiczenie w zatoce Cucharita.

Szkoda, że te 12 dni tak szybko minęło. No, jak z bicza strzelił.


fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Sebastian Piwowar, kondorzyca



fot. Sebastian Piwowar



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej


.
2022-04-12
.Dzień dobry wszystkim!

Podsyłamy bardzo fajny wywiad z Wojtkiem Nawrockim,
autorem przedsięwzięcia "Projekt Antarktyda".

Ciekawa lektura do porannej kawy, a że jest też coś i o Selmie ;), bo Wojtek pływał z nami, to tym bardziej zapraszamy!

Antarktyka – obrazy z dna końca świata. Rozmowa z Wojciechem Nawrockim


Wojciech Nawrocki, źródło: artykuł w wwww.dzikieżycie.pl


.
2022-04-05
.
Kolejna załoga wyruszyła zdobywać Horn, a tymczasem relacja z poprzedniego rejsu w nietypowej formie ;):

Pieśń o rejsie

Dawno temu marzyliśmy
By na żaglach Horn opłynąć
Trzeba dobrą łajbę znaleźć
By w morzu nie zginąć

Kasia Selmę wynalazła
Mówi bardzo dobry statek
Ma dobrego kapitana
Choć ma parę latek

Rejs był dawno planowany
Pandemia nam go wstrzymała
Wreszcie polecieć się dało
Selma nas czekała

W Ushuaia rejs się zaczął
Od deszczu i niepogody
Co to będzie gdy pójdziemy
Na szerokie wody

Bajgiel gwiazdami przywitał
Krzyż południa nam przyświecał
Księżyc w pełni noc rozświetlał
Szkwalik nie przyleciał

Gdy na Horn dopłynęliśmy
Piękne słońce zaświeciło
Pan kapitan flaszkę wyjął
Ale było miło

Kapitan fale wyłączył
Huraganów też nie było
Niebo błękitne nad nami
Jakby się wyśniło

A w załodze różne typy
Każdy ma swoją historię
Przy kolacji się ścierały
Przeróżne teorie

Większość to inżynierowie
Choć prawników nie brakuje
Każdy jeden jest mądrzejszy
Humor dopisuje

Wojtek, Arek, Andrzej, Ryszard
Formoza, Krzyś prokurator
Dwóch Pawłów i drugi Krzychu
Tej piosenki autor

Tylko Pań jak na lekarstwo
Dwie na Selmie tylko były
Katarzyna i Mercedes
Trochę się nudziły

Piotr kapitan dzielny bardzo
Z załogą sobie poradził
Chociaż tyle charakterów
Nikt się nie obraził

Bezpiecznie Selmę prowadził
Trekingi też robił małe
Oprócz tego nam serwował
Steki doskonałe

Gdy we fiordzie stanęliśmy
W nocy nieźle powiewało
Lecz kapitan to przewidział
Sześć cum nas trzymało

Rano foczki nas żegnały
Pokaz zabaw je połączył
Lecz się szybko pochowały
Gdy Piotr silnik włączył

Kiedy w nocy nam przywiało
Bezan nam się porozpruwał
Kapitan szczęśliwy nie był
Wachtę nieźle zrugał

Więc cerować trzeba było
Wojtek aż igłę połamał
Wreszcie bezan naprawiony
Nikt mu nie pomagał

Ramzes mu piwo obiecał
Żeby ładne zdjęcie zrobić
Tylko by igłę potrzymać
I się nie narobić

Jednak prawdę trzeba oddać
Rysiek z Pawłem też walczyli
Trochę nitek powkładali
Nieźle się zmęczyli

Gdy Formoza stał na sterze
Pojawiły się delfiny
Ale jak go zobaczyły
To zrzedły im miny

Gdy kambuz nie dawał rady
Kasia zawsze pomagała
I śniadania i obiady
Chwały nie żądała

Mercedes miejscowa panna
Po górach nas prowadzała
Większości męskiej załogi
Westchnienia wzbudzała

Poszliśmy do Harbertona
Trochę dojście nam zajęło
Piękna śliczna autostrada
Kilka aut minęło

Po godzinie ciężkiej drogi
Do zatoczki dobiliśmy
Harberton już na nas czekał
Wifi złapaliśmy

Dobre wino w knajpie mieli
Trochę tam posiedzieliśmy
Ekipa z Selmy dołączyła
Wszystko wypiliśmy

Muzeum z kościami zwierząt
Pływających latających
Widzieliśmy też przykłady
Głów w wodzie gnijących

Formoza się kością zajął
Az do Selmy ją holował
Mózgu co prawda nie wyjadł
Ale ciut żałował

Kormorany i pingwiny
W wielkiej kupie sobie stały
Były ciut zajęte sobą
A nas olewały

Morskie lwy również leżały
W nosie głęboko nas miały
Bo foczkami się zajęły
I głośno ryczały

Sep czarniawy nas odwiedził
Na salingu usiadł sobie
Posiedział i wnet odleciał
Nic nie zabrał w dziobie

Piotr orki nam dziś pokazał
I historie opowiedział
My pytania dawaliśmy
On cierpliwie siedział

Dziś nie będzie żadnej zwrotki
Bo nic w ogóle się nie działo
Na Beaglu nam przyflauciło
Tylko nudą wiało

W poniedziałek już po rejsie
W Ushuaia siedzieliśmy
Zamiast na Selmie się nudzić
Na trekking poszliśmy

Trekking miał być relaksowy
Taka trochę popierdółka
Trochę błota może będzie
Podstawowa szkółka

Jednak gdy w góry poszliśmy
Było konkretne podejście
Ostro w górę żeśmy poszli
Długie było wejście

Kasia ledwo dała radę
Chciała czekać pod kamieniem
Ale poszła aż do końca
Krzyś służył ramieniem

Wreszcie do lago doszliśmy
Po skałach i osuwiskach
Gdzie lodowce się cieliły
Przy cichutkich piskach

Ktoś z grupy nie bacząc na chłód
Do jeziorka szybko smyknął
Woda jednak była zimna
Interes mu zniknął

Rejs już wreszcie zakończony
Wiatr nie będzie nas już smagać
Na nowy rejs pozostaje
Pieniądze odkładać



































.
2022-04-04
.
W środę, 6 kwietnia, o godzinie 17:00, odbędzie się spotkanie z prof. dr hab. inż. Moniką A. Kusiak, geochemikiem izotopowym, uczestniczką IV Wyprawy Geofizycznej do Polskiej Stacji Antarktycznej im. A.B. Dobrowolskiego.

Na początku stycznia 2022 r., po ponad czterdziestoletniej przerwie, dotarło tam czworo polskich polarników (Monika A. Kusiak, Marek Lewandowski, Wojciech Miloch i Adam Nawrot). Celem wyprawy była rewitalizacja i reaktywacja bazy.

Aby wziąć udział należy zapisać się na stronie: Dobrowolski. Reaktywacja. Antarktyczna misja (prawie) niemożliwa


źródło: za stroną: edu-arctic.pl; Na zdjęciu Prof.dr hab.inż Monika A. Kusiak

Zapraszamy

.
2022-03-24
.Dziś podsyłamy artykuł o wielorybach.

Autor: Dominik Szczepański

Wieloryby wracają na Antarktydę po wielkiej rzezi. A bastiony wielorybnictwa znikają


Gazeta.pl na Antarktydzie fot. Krzysztof Jasica/Selma Expeditions

.
2022-03-23
.Na Selmie, z ukraińskiej stacji badawczej Viernadski wrócił Andriej, planktonolog, z Antarktydy na wojnę.

https://next.gazeta.pl/next/7,172392,28232740,15-tys-km-od-domu-z-antarktydy-na-wojne.html

Autor: Dominik Szczepański.




.
2022-03-16
.
Zapraszamy do lektury - nieco innej niż, jak nietrudno się domyślić, w czasie wojny na Ukrainie, wszyscy czytają.

Chwila odpoczynku jednak jest potrzebna - choć temat nie do końca nas zrelaksuje.
Poniżej wywiad Dominika Szczepańskiego z Piotrem Kuźniarem.Zapraszamy:

https://next.gazeta.pl/next/7,172392,28210186,15-lat-na-antarktydzie-piotr-kuzniar-konczy-sie-pewna-epoka.html

Załączamy też link do bardzo ciekawego artykułu, także autorstwa Dominika, którego bohaterem jest krewetka:

"Ma sześć centymetrów i utrzymuje cały ekosystem Antarktyki. Niepokojące wieści z południa świata":

https://next.gazeta.pl/next/7,172392,28088878,ma-szesc-centymetrow-i-utrzymuje-caly-ekosystem-antarktyki.html




.
2022-03-09
.
Wrak Endurance, legendarnego statku Shackletona odnaleziony na Morzu Weddella przez ekspedycję Endurance 22!

Więcej możecie przeczytać na stronie wyprawy:

https://endurance22.org/endurance-is-found...


Statek „Endurance” uwięziony w lodzie (fot. domena publiczna)

.
2022-03-01
AntarktydaNiezbyt wiadomo, co tu pisać. To nie jest zwykły rejs.

Dwa humbaki przepływające pod Selmą, kolonia pingwinów białobrewych w porcie Lockroy, bazaltowe ściany kanału Le Maire skryte we mgle, niebieskie bryły wysłodzonego lodu, trzaski przecinające noc, cała magia Antarktydy, która w normalnych czasach bezwględnie zagarnia uwagę, teraz potrafi tylko na krótką chwilę zatrzymać potok myśli płynących w stronę Ukrainy.

Dopłynęliśmy do Viernadsky’ego, ukraińskiej stacji badawczej. Przez najbliższe dni będziemy kręcić się po okolicy i pomagac Ukraińcom w badaniach. Odwiedziliśmy chatę Wordiego, w której kiedyś mieszkali brytyjscy naukowcy, a na jednej z wysepek spędziliśmy chwilę wpatrując się w ponad tysiącletni szkielet wieloryba. Załoga Viernadsky’ego zbada DNA, żeby sprawdzić, jak przez ten czas zmienił się genotyp tego zwierzecia.






Dominik Szczepański
2022-02-24
Antarktyda
Dziś mieliśmy wstawić newsa, ale newsy mogą poczekać.
Mamy nadzieje, że zrozumiecie, że nie będziemy chwilowo wrzucać historii z Selmy.
Teraz nasze oczy i myśli zwrócone są na Ukrainę, to co tam się dzieje, jest teraz najważniejsze.

U nas, na Selmie wszystko jest ok - dotarliśmy do Półwyspu (i tutaj zastała nas ta druzgocząca wiadomość o wojnie).

Jesteśmy myślami z naszymi przyjaciółmi z Wiernackiego i wszystkimi innymi w Ukrainie.




.
2022-02-23
Cieśnina Drake'aOgłoszenia parafialne

Przez najbliższy miesiąc co dwa-trzy dni na Gazeta.pl będziecie mogli przeczytać relację z pokładu S/Y SELMA EXPEDITIONS, którym płyniemy na Półwysep Antarktyczny.

Oprócz newsów z pokładu, przygotowaliśmy również ciekawe historie i rozmowy o tym, co nowego w najszybciej ocieplającym się miejscu na Ziemi. Spróbujemy też wytłumaczyć, dlaczego Antarktyda jest dziś najważniejszym miejscem na świecie.

To po pierwsze.

Po drugie:

Na tym samym portalu ukażą się także cztery odcinki #ekośledztwa, nad którym pracowałem przez ostatnie tygodnie. Nie będzie to prosta lektura, temat jest trudny - i do opisania, i do zrozumienia. Ale ważny, bo dotyka naszych codziennych wyborów i tego, czy możemy wierzyć w napisy na opakowaniach. Chodzi o drewno, audyty i Lasy Państwowe. Zapraszamy wraz z autorem Dominikiem Szczepańskim


fot. Krzysztof Jasica

.
2022-02-22
.Selma The Movie Wieczór w domu. Słuchamy jak wiatr za oknem szaleje. Selma gdzieś na Drake'u pewnie. Wypłynęli parę dni temu. Ciekawe jak bardzo mocno wieje u nich. Ale przecież po każdej takiej nawałnicy przychodzi cisza, prawda? Tymczasem z tym mocnym wiatrem zbieramy się do USA bo właśnie dostaliśmy "official selection" na 19 International Ocean Film Festival. To do zobaczenia w kwietniu w San Francisco.


Selma The Movie

.
2022-02-14
Ushuaia
No i tego Drakea przepłynęliśmy błyskawicznie.
Koło Isla Nueva bylismy 3 i pół dnia po wyjściu ze stacji Vernadskego. W Beaglu nasza przekładnia odmówiła współpracy. Nie całkowicie ale woleliśmy jej już nie forsować i po zrobieniu blisko 40 zwrotów w dość rześkim wietrze (podobno było ponad 40kn w szkwałach, ale ja bym tak nie przesadzał :) ) rzuciliśmy kotwice w Bahia Relegada koło Estancji Haberton.

Nacieszywszy się spokojem i zielonością skorzystaliśmy z uprzejmości Wind Dancera i na holu bezwietrzną nocą dopłynęliśmy do Ushuaia.

Wind Dancer - DZIĘKUJEMY :)

Oczywiście potem zaprzyjaźnialiśmy się z załogą Wind Dancera i cieszyliśmy się ze szczęśliwego powrotu ale o tym nie będziemy się rozpisywać. ;)

Teraz wielkie sprzątanie i naprawa przekładni.
Piotr


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


Przylądek Horn stał sie także i naszym udziałem


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke, a za nami pozostała Antarktyda


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke, już w Ushuaia


fot. Wojciech Henschke, ale jeszcze tam wrócimy.

.
2022-02-13
Antarktyda
Antarktyda jak zwykle była za krótka i w tym roku trochę inna niż zazwyczaj.
Mniej statków, puściej. Port Lockroy nieczynny. Dużo więcej śniegu, opóźniona mocno wiosna i zmienna pogoda.

My kontynuowaliśmy zaczęte przed covidem zbieranie deschampsji i colobantusa z Ivanem i Andriejem, których zostawiliśmy na stacji Vernadskiego.
A do stacji niełatwo było przebić się przez lody, ale ostatecznie się udało.
Oczywiście było ciepłe przyjęcie, sauna, pobieranie próbek planktonu z Vadimem i próbek do oznaczania genów z wielorybów z Oksaną. (Trzeba to zrobić strzelając z kuszy specjalną strzałką nie robiącą krzywdy wielorybowi i do tego w komplecie konieczne jest zdjęcie ogona od spodu). No i za każdym razem oczywiście trzeba było kilka godzin kluczyć w lodzie.

No i jeszcze były urodziny meteorologa Saszy. Sto lat!!! No i zmęczeni, ale usatysfakcjonowani prujemy przez Drake'a z korzystnym wiatrem.
To dopiero rejs: dwa kontynenty (Ameryka i Antarktyda), trzy oceany ( aTLANTYK, pACYFIK, wIELKI oCEAN pOŁUDNIOWY) no i my.

cdn


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


Wylądowaliśmy na białym kontynencie


fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke





fot. Wojciech Henschke


fot. Wojciech Henschke


Nie ma to jak wczasy w pięknych okolicznościach przyrody ;)

.